 |
Garnizon Gdańsk Garnison Danzig
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Alexandrine Garnizon Gdańsk
Dołączył: 03 Sty 2012 Posty: 1044 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Czw 14:11, 05 Sty 2012 Temat postu: Linki do ksiag kucharskich |
|
|
Nie wiem czy i jak to umiescic. Wydaje sie pozyteczne dac link gdzie jest spis ksiag kucharskich w jezyku niemieckim, w spisie znajduje sie tez ksiega wydana w Gdansku w 1639 ( jako ciekawostka).
[link widoczny dla zalogowanych] |
|
Powrót do góry |
|
 |
Feldfebel Administrator
Dołączył: 02 Sty 2009 Posty: 2728 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Westpreussen Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pią 13:07, 06 Sty 2012 Temat postu: |
|
|
Ciekawy zbiorek,trzeba to będzie przejrzeć i wyłuskać co sensowniejsze przepisy . |
|
Powrót do góry |
|
 |
Alexandrine Garnizon Gdańsk
Dołączył: 03 Sty 2012 Posty: 1044 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 16:42, 11 Lut 2012 Temat postu: |
|
|
Mydło dla zolnierzy a powidla dla dam (1801):
[link widoczny dla zalogowanych]
Kucharka wiedenska (1825):
[link widoczny dla zalogowanych] |
|
Powrót do góry |
|
 |
Alexandrine Garnizon Gdańsk
Dołączył: 03 Sty 2012 Posty: 1044 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 17:11, 11 Lut 2012 Temat postu: |
|
|
Sztuka destylowania wodek w tym gdanskich:
[link widoczny dla zalogowanych]{stringAtt}&dirids=183 |
|
Powrót do góry |
|
 |
Martin Gość
|
Wysłany: Sob 19:03, 11 Lut 2012 Temat postu: |
|
|
Pięknie!  |
|
Powrót do góry |
|
 |
Hahn Secondelieutenant
Dołączył: 01 Lut 2009 Posty: 281 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Neumark
|
Wysłany: Sob 20:26, 11 Lut 2012 Temat postu: |
|
|
A wiecie, że dzięki Cesarzowi i blokadzie kontynentalnej rozwija się produkcja buraków i cukru z nich? Z tychże można robić: cukier, syropy oraz gorzałkę w mocy zwyczayny Rum przewyższającą. Liście buraków takoż znakomicie się do Tytuniu nadaią!
Ale tego, że znakomite piwo z buraków się wytwarzać możę, nie wiedzieliście pewnie... no to poczytaicie:
[link widoczny dla zalogowanych]
O czem donosi niezawodny Wasz Korrespondent Warszawski i Zagraniczny.
Trochę mi to przypomina robienie cnoty z konieczności a wołowiny z kryla. Starsi pamiętają o co chodzi, młodsi dobrze że nie pamiętają 
Ostatnio zmieniony przez Hahn dnia Sob 20:27, 11 Lut 2012, w całości zmieniany 1 raz |
|
Powrót do góry |
|
 |
Alexandrine Garnizon Gdańsk
Dołączył: 03 Sty 2012 Posty: 1044 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 22:20, 11 Lut 2012 Temat postu: |
|
|
Ja raczej nie pamietam, domyslam sie ze chodzilo aby z niczego zrobic cos?
Link do polskiej ksiazki kucharskiej (1827) :
[link widoczny dla zalogowanych]
Ciekawa prace doktorska znalazlam o zyciu Lucyny Ćwierczkiewiczowej i tamze sa wymieniane rozne ksiazki kucharskie z XVIII i XIX wieku. Polecam.
[link widoczny dla zalogowanych] |
|
Powrót do góry |
|
 |
Hahn Secondelieutenant
Dołączył: 01 Lut 2009 Posty: 281 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Neumark
|
Wysłany: Nie 1:19, 12 Lut 2012 Temat postu: |
|
|
Ano tak. Jednak kryl nie przyjął się jakoś.
Ale macie z ciekawostek przepis z książki "Spiżarnia wiejska obywatelska", wyd. Wilno, r. 1838. Wyszedł reprint, zdaje się w 1984. Mam z allegro.
" Żabki marynowane.
W marcu, albo na początku kwietnia, kiedy lody topnieć zaczynają, ukazują się zielone żabki; wówczas ten gatunek żab jest najsmaczniejszy, tak w użyciu świeżo, jako i w marynacie, później zaś tracą swą delikatność i dobroć smaku. Marynują się sposobem następującym: Po złowieniu zdejm skórkę i same tylko bierz tyłki, mocz w zimnej wodzie przez godzin kilka, potem wybierz z wody, posol w miarę, posyp tartym pieprzem, zieloną pietruszką, przełóż cienko pokrajaną cytryną, w małej ilości, i zostaw nakrywszy przez godzinę. Po czem wybrawszy na serwetę, wytrzyj, każdy kawałek pomocz do mąki pszennej, kładź na gorące, klarowane masło na patelnię, smaż na wielkim ogniu, a skoro nabiorą koloru żóltego, wybierz z masła, daj na stół do cytryny na gorąco; albo złóż do małych beczułek, tym sposobem jak stynkę. Zalej octem i oliwą, i utrzymuj na zimno do użycia. "
Marzec tuż, tuż... Bon appetit. |
|
Powrót do góry |
|
 |
Martin Gość
|
Wysłany: Nie 3:08, 12 Lut 2012 Temat postu: |
|
|
Hahn, żabek może nie, ale gdybyś znalazł przepis na epokowe ślimaki, to bym Cię ozłocił Do winniczka na talerzu jestem znacznie bardziej przekonany niż do lokalnych płazów  |
|
Powrót do góry |
|
 |
Hahn Secondelieutenant
Dołączył: 01 Lut 2009 Posty: 281 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Neumark
|
Wysłany: Nie 12:01, 12 Lut 2012 Temat postu: |
|
|
Kto z dziadkiem po dobroci, tego dziadek ozłoci.
Poszukam. |
|
Powrót do góry |
|
 |
Alexandrine Garnizon Gdańsk
Dołączył: 03 Sty 2012 Posty: 1044 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 13:48, 12 Lut 2012 Temat postu: |
|
|
Spizarnia wiejska ... (1838)
[link widoczny dla zalogowanych] |
|
Powrót do góry |
|
 |
Hagedorn Garnizon Gdańsk
Dołączył: 09 Lut 2009 Posty: 75 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Westpreussen Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Nie 14:01, 12 Lut 2012 Temat postu: |
|
|
Martin napisał: | Hahn, żabek może nie, ale gdybyś znalazł przepis na epokowe ślimaki, to bym Cię ozłocił |
jako dość częsty bywalec w krainie żabojadów jadłem i żabie udka (niezłe!) i ślimaki (takie sobie).
przepis na winniczki z czosnkiem jest praktycznie ten sam od stuleci:
[link widoczny dla zalogowanych] |
|
Powrót do góry |
|
 |
Alexandrine Garnizon Gdańsk
Dołączył: 03 Sty 2012 Posty: 1044 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 16:52, 12 Lut 2012 Temat postu: |
|
|
Wojtus Wielądko Kucharz doskonaly (1783):
[link widoczny dla zalogowanych] |
|
Powrót do góry |
|
 |
Hahn Secondelieutenant
Dołączył: 01 Lut 2009 Posty: 281 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Neumark
|
Wysłany: Nie 19:44, 12 Lut 2012 Temat postu: |
|
|
No, ślimaki chyba się jadło jakoś prosto. To ludzie raczej z biedy żarli, jak w Grecji.
Ciekawa pozycja: [link widoczny dla zalogowanych]
« Le Cuisinier impérial ou l’art de faire la cuisine et la pâtisserie pour toutes les fortunes… », Paris, Barba, 1806
Ostatnio zmieniony przez Hahn dnia Wto 0:20, 14 Lut 2012, w całości zmieniany 1 raz |
|
Powrót do góry |
|
 |
Alexandrine Garnizon Gdańsk
Dołączył: 03 Sty 2012 Posty: 1044 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 14:49, 15 Lut 2012 Temat postu: |
|
|
Nakarm glodnego zolnierza;
Skopowina * po Prussku
*Skopowina to czesc skopa które do kuchni uzywaja , sa następujące : ćwierć zadnia, łopatka, karczek, mosteczki, szponderki, ozor, nerki, nozki, ogon.
Na danie;
4 albo 5 ogonow skopowych, pol glowy kapusty, pol funta sloniny, obgotuj przez kwadrans w goracej wodzie, przełoz potem w zimna (wode). Osacz z wody kapuste, pokroj na kilka kawałków, obwiaz każdy z osobna, pokroj także słoninę nie odkrawając skory, obwiaz. Wloz ogony w garnek na spod, kapuste, słoninę i 6 cebul na wierzch, dodaj wiązkę pietruszki, gozdzikow, pol czosnku, gałązkę kopru, troche soli, pieprzu, zalej bulionem, gotuj z wolna. Pokroj bulke w talarki, usmaż na masle, niech osiakna usmażone. Wsyp szczubec ( szczypte?) maki w maslo, które zostanie od smazenia , przyrumien, wlej lubionu z kapusty i odrobine octu, gotuj przez pol godziny, wysadz dobrze? , żeby się gaszcz zrobil ? zbierz tłustość, przecedz przez sito. Gdy ogony się ugotuja, i sos się wysadzi ? wyjmij niech osiakna, uloz na półmisku przekładając każdy kapusta i cebulami w kolo, polej sosem na wierzchu.
Wieladek, Kucharz doskonaly 1783 |
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|